Strona Główna

PIERWSZE NABOŻEŃSTWO FATIMSKIE

13.09.2015 o godz. 19.00. w czasie Mszy św. została poświęcona figura Matki Bożej Fatimskiej, oraz kapliczki , następnie w nowo utworzonym i pobłogosławionym Ogrodzie Różańcowym odmówiono I część radosną Różańca św. 

Uroczystościom przewodniczył, wygłosił kazanie i dokonał poswięceń ks. dr Krzysztof Kwiatkowski kanclerz Kurii Metropolitalnej. Rozważania i liturgię przygotowały wspólnoty parafialne: Kółka Różańcowe, Rada Duszpasterska, Oaza Rodzin, Akcja Katolicka, K.S.M.,ministranci i chór. Apelem Jasnogórskim zakończono nabożeństwo.

Foto relacja

 

Ogród Różańcowy w Niemcach – miejsce uświęcone od wieków.

  Nie jest przypadkiem, że Ogród Różańcowy został zaplanowany i urządzony na wschód od kościoła parafialnego, przy drodze na terenie „ogrodu plebańskiego”. Miejsce to od wieków służyło kultowi Bożemu i tradycyjnie uznawane było za „święte” nie tylko przez naszych przodków, ale też licznych pielgrzymów i przejezdnych, którzy odwiedzali dawniej Niemce. Jaka jest więc jego historia?

            Dwór w Niemcach i park dworski ograniczone były od zachodu drogą do Lubartowa. Od północy i wschodu granicą posiadłości dworskich była droga „na Jawidz”, przy której, w pewnej odległości od dworu, ciągnęły się zabudowania chłopskie. Obok tego skrzyżowania, naprzeciwko dworu, za drogą, na wzniesieniu, za którym ciągnęły się podmokłe łąki, pastwiska i torfowiska, usytuowano jeszcze w XVII wieku cmentarz z drewnianą kaplicą.

            Cmentarz nie był zbyt okazały, bo osada liczyła podówczas ledwie 60 rodzin. Stworzono go zresztą prawdopodobnie głownie z myślą o nich, bo właściciele majątku w Niemcach grzebani byli z należnymi honorami na cmentarzu parafialnym w Bystrzycy.

            Centralne miejsce na owym cmentarzu zajmować miała niewielka drewniana kaplica pod wezwaniem świętych Apostołów Piotra i Pawła. Kaplica ta służyła właścicielom Niemiec i okolicznym włościanom aż do połowy XIX wieku, kiedy to uległa zniszczeniu (prawdopodobnie w skutek pożaru). Nie wiemy, jaki był status tej świątyni, czy była tylko cmentarną kaplicą używaną doraźnie przy okazji pochówków, czy może kościołem rektoralnym.

            Wiadomo jest, że w owej kaplicy, czy też kościółku szczególnie uroczyście obchodzono święto patronów przypadające na 29 czerwca. Z kościoła parafialnego w Bystrzycy miała ciągnąć tego dnia piesza pielgrzymka do Niemiec, kończąca się uroczystą mszą.

            Niestety, nie znamy dokładnego powodu tego wyjątkowego kultu św. Piotra i Pawła. Być może miało to związek z jakimś cudownym wydarzeniem, uzdrowieniem, bądź obecnością łaskami słynącego obrazu? Pewne jest jednak, że tę tradycję i kult przejęła na siebie kapliczka wymurowana w 1861 roku na miejscu kaplicy po jej zniszczeniu.

            Kapliczka ta przetrwała w doskonałym stanie do dnia dzisiejszego i obecnie stanowi „serce” Ogrodu Różańcowego. W jej wnętrzu znajduje się wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej. Kapliczka ma kształt baszty z wnęką na obraz. Nad wnęką dawniej zawieszony miał być „cudowny” dzwonek. Do niedawna jeszcze można było oglądać zabytkowy hak, na którym ten dzwonek zawieszano przed obrazem Matki Boskiej.

 (…) ów dzwonek, powszechnie nazywany loretańskim. Używany był wówczas, gdy nadchodziła burza, grzmoty, pioruny. I tylko dwóch gospodarzy umiało nim dzwonić. Głos dzwonu był dziwnie przenikliwy, przenikający do głębi duszę człowieka. Bywało nieraz, że choćby który z dwóch gospodarzy był w polu przy pracy, a burza nadchodziła, to obaj  rzucali pracę i śpieszyli do dzwonu. Wśród miejscowej ludności była głęboka wiara, że jeśli w porę zaczęto dzwonić, to gradowe i piorunowe chmury omijały wieś Niemce(…)  „Kronika wsi Niemce” z 1992 roku.

            Wg relacji starszych mieszkańców, dzwonek ten ginął dwukrotnie sprzed kapliczki. Po pierwszej kradzieży znalazł się równie nieoczekiwanie, jak zaginął. Po drugiej, już go nie odnaleziono. Było to prawdopodobnie w czasie I wojny światowej.

            Tak pokrótce przedstawia się historia miejsca związanego od wieków z dziejami naszej miejscowości, kultem Bożym i tradycją lokalnego Kościoła. Historia miejsca, które przez długi czas było zapomniane i niedocenione. Bardzo dobrze się jednak stało, że właśnie teraz zostało ono odnowione, ozdobione i uhonorowane należną mu czcią i szacunkiem.

            Pamiętajmy o tym krocząc po ścieżkach Ogrodu Różańcowego i modląc się tak, jak modlili się na tym miejscu nasi przodkowie. Bądźmy świadomi, że ta modlitwa i to miejsce łączy nas z nimi i tworzy przedziwną więź naszego Kościoła Pielgrzymującego z Kościołem Niebieskim, którego oni są już od dawna częścią.

 

 

Mirosław Choina